Złotostockie fuszerki

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty:336
Rejestracja:czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja:Sympatyk
Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Mentalista » niedziela 27 mar 2011, 20:31

Po pierwsze - spokojnie za dużo emocji wkrada się w wypowiedzi forumowiczów.
Po drugie - takie wypowiedzi jak powyższa to nie w tym dziale proponuję dział Ogłoszeń (w temacie pozyskania nowych zleceń) lub Na każdy temat jako autoprezentacja.
Po trzecie chodziło mi na spokojnie o to, że nie ma co kopii kruszyć i wywody prawić jak i tak jesteśmy skazani na magistrat w tych tematach. Co dało rozkminienie przez Łazika tematu fuszerki Kaplicy na starym cmentarzu? Nic - chłop się napisał na malował na zdjęciach a i tak musimy patrzeć na tą piękną robotę do dzisiaj i obawiam się, że tak zostanie. I to tyle szkoda zdrowia i nerwów.

Arsen
Gwarek
Gwarek
Posty:362
Rejestracja:wtorek 24 lut 2009, 17:33

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Arsen » niedziela 27 mar 2011, 21:04

Jak z powyższego wynika, w Urzędzie Miasta nie ma nikogo kto się zna na podstawowych pracach budowlanych nie mówiąc nic o ocenie projektu. Burmistrz nie musi się na tym znać ale do niego należy obsadzenie odpowiednich stanowisk ludzmi kompetentnymi i on odpowiada za prawidłową gospodarkę budżetem a przedstawione fuszerki zakwalifikowałbym do niegospodarności w okresie sprawowania urzędu. Uważam, że wyszczególnione fuszerki to nie przypadek lub pojedyńcze potknięcie- jest to poprostu brak kwalifikacji osób nadzorujących inwestycje.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » niedziela 27 mar 2011, 21:19

Mentalku...sam prowokujesz, złośliwie odpisujesz...po co? nie wnosisz do tematu...odpisz coś na temat.

Mnie specjalnie nie obchodzi czy w gminie za to odpowiada osoba A czy B...pod wszystkim podpisuje się burmistrz i to on za to odpowiada, jeśli ślepy i sam nie widział (i też nie słyszał- bo jest taki jeden, niestety tylko jeden, upierdliwy radny co się często odzywa)..
to i tak burmistrz odpowiada za swoich pracowników..

Tak czy owak ktoś się pewnie pod odbiorem podpisał, a burmistrz z pompą tę fuszerkę otwierał...(bo wybory)...
Być może wcale nie będzie się z kim sądzić, jeśli pod wszystkim (zmiany projektu, odbiór) są podpisy gminy....a może tak być, bo gminie się spieszyło...

Wtedy to już sobie konserwator zabytków będzie pisma wysyłał...a co się z nimi dzieje już wiemy (patrz mauzoleum Gutlerów)

Radni mają o co pytać...

Co do kaplicy to nie mów, że nic się nie dzieje...bo grzech ciężki polegał na tynkowaniu i malowaniu na mrozie...weź opakowanie farby i przeczytaj, że temperatura nie powinna być niższa niż 5st, a śnieg nadal pada..

W Echu nam odpisano, że kaplica jeszcze nie odebrana, a my robimy niepotrzebnie aferę...
Więc może wszystko jest na dobrej drodze...wiosna zawita na dobre, a na kaplicy skują uszkodzone przez mróz tynki, wymienią te ochydne blacharki na płytki takie jak były i naprawią rynny....
(ale nie bardzo w to wierzę...sądzę, że po prostu to zamalują)...

Ale nie piszę już o kaplicy, bo to obiekt w samym centrum i nawet zwolennicy burmistrza mówią wprost co widzą - że to fuszerka straszna...

Gorzej z obiektami takimi jak wapienniki, gdzie ludzi już mniej to obchodzi i ani nie wiedzą co i za ile, nie mówiąc o tym co w projekcie było...po to jest ten wątek...
Trzeba to pokazać, bo olewatorstwo przekroczyło już wszelkie granice, a wydaje się publiczne pieniądze - no i sam osobiście chciałbym, żeby to miało jakieś ręce i nogi - żeby cegły nie leciały na głowę, a elewacja wyglądała ładnie dłużej niż jedno lato...żeby całe to miasto jakoś wyglądało.

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty:336
Rejestracja:czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja:Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Mentalista » niedziela 27 mar 2011, 21:29

Tomku i tu się zgadzam z Tobą.
_tomek pisze:Trzeba to pokazać, bo olewatorstwo przekroczyło już wszelkie granice, a wydaje się publiczne pieniądze - no i sam osobiście chciałbym, żeby to miało jakieś ręce i nogi - żeby cegły nie leciały na głowę, a elewacja wyglądała ładnie dłużej niż jedno lato...żeby całe to miasto jakoś wyglądało.
Ale to jest już nadgorliwość czy jakoś tam
łazik pisze:W budownictwie są trzy metody układania takiej płyty:

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » niedziela 27 mar 2011, 21:39

Mi to nie przeszkadza...zna się na tym to pisze...ja mu wierzę...może są i 4 sposoby...mi tam kreatywność nie przeszkadza, ale w przypadku tych wapienników widać, że ten 4 sposób nie działa jak należy.

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty:1122
Rejestracja:czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja:Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » niedziela 27 mar 2011, 21:55

Koledzy nie mi oceniać i krytykować.Ja się nie reklamuje bo mi to naprawdę obojętne co się w gminie dzieje,mam prace w budownictwie ,nie muszę się podlizywać tutejszemu um aby zdobyć jakąś łataninę byle czego. Czuję się jako fachowiec wolny w wypowiedzi .Powiem więcej szczęśliwy bym był gdyby jakikolwiek fachowiec w powyższej dziedzinie czy to pan Zawadzki czy projektant basenu czy wapienników udzielił się na forum i rzetelnie podszedł do sprawy.
Wiem ze w sprawach czysto urzędowych bym nie zabłysną ,ale w sprawach praktycznych w dziedzinie budownictwa mogli by koledzy mieć problem.
Mentalista pisze:Ale to jest już nadgorliwość czy jakoś tam


łazik napisał(a):
W budownictwie są trzy metody układania takiej płyty:
Ne wiem jak dla Ciebie,ale mi to zajmuje kilka minut.Na prawdę nie myśl że ślęczałem nad książką aby coś napisać o zwykłych płytach tarasowych .To czysto z pamięci.
Żadna tam nadgorliwość.Nadgorliwością było by już napisanie o kolejnym uchybieniu w projekcie czyli o braku drugiego komina który miał być według projektu,lub o ściągach opaskowych które projektant zaprojektował ale były nie realne w wykonaniu.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » niedziela 27 mar 2011, 22:22

Tym razem fuszerki przez naszych urzędników niezawinione, ale do nich należy reakcja - więc też tutaj...

To fuszerka dziedziczona, źle osadzono studzienki, a firmie kładącej chodnik nie chciało się jej wyciągać..podsypali tylko pod wieko i położyli..woda wymyła i wieko się zapadło - z czasem całe się zapadnie. Drobiazg, wystarczy wylać nowe wyższe wieka i włożyć zamiast tych.
Skrzyżowanie Traugutta i Złotej.
Obrazek

A to jest w Mąkolnie, tuż przed mostkiem za którym zaczynają się zabudowania zakładów. Nie trzeba komentować.
Obrazek

Babcia
Sztygar
Sztygar
Posty:119
Rejestracja:sobota 09 paź 2010, 22:49
Relacja:Mieszkaniec

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Babcia » niedziela 27 mar 2011, 22:53

Widzę, że Tomek zrobił wycieczkę rowerową przez Chwalisław i Mąkolno, a nie zauważył remontu 1/4 elewacji kamienicy w Rynku /ta z szyldem Robót Ziemnych/ Nawet do przyjęcia, ale powinna byc cała a nie 1/4. A jak pozostali swoje części zrobią wg własnych upodobań, to będzie tak po złotostocku.

Arsen
Gwarek
Gwarek
Posty:362
Rejestracja:wtorek 24 lut 2009, 17:33

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Arsen » poniedziałek 28 mar 2011, 11:01

Nie zgadzam się z Łazikiem, że Mu nie zależy na tym co się dzieje w gminie. Jego wypowiedzi na tym forum świadczą, że jest przeciwnie, bardzo zależy Łazikowi aby ZS rozwijał się i był administrowany dobrze. Szkoda, że nie ma wsparcia w Urzędzie Miasta i nie korzystają z jego uwag. Nikt z Urzędu Miasta nie napisał, że fuszerki przedstawiane na tym forum nie mają związku z rzeczywistością. Chwała za to tylko, że odsłonięto piękny widok złotostockich wapienników a szkoda, że prace budowlane wykonane zostały po partacku. Pranąłbym zwrócić jeszcze uwagę na podobny obiekt w Mąkolnie. Na zabudowaniach prochowni wyrosły już duże drzewa a ich korzenie nie przyczyniają się do konserwacji tych murów. Gdyby tak wyciąć drzewa i odsłonić równie piękny widok a przy okazji uchronić te obiekty przed dalszą dewastacją przez korzenie i huśtające się drzewa podczas silnych wiatrów. Napewno mieszkańcy poszukujący drzewa na opał podjeliby się tego bez wynagrodzenia, wyłącznie za drewno. Trzeba tylko zorganizować wycinkę.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » poniedziałek 28 mar 2011, 11:17

Zilustruję może o które budynki chodzi...To co prawda nie fuszerka, a zwykłe zaniedbanie.
Zdjęcia z lewej to stan z 2004 r. a z prawej to stan obecny:

Obrazek

Obrazek

Spratus
Gwarek
Gwarek
Posty:398
Rejestracja:niedziela 08 lis 2009, 23:18
Relacja:Mieszkaniec
GG:9970970

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Spratus » poniedziałek 28 mar 2011, 14:06

Nie wiem czy wycięcie drzew jest możliwe, bo o ile się nie mylę część z tych zabudowań to własność prywatna służąca za stodołę. Mogę się mylić.

Tomku, ty masz zdjęcie ze stoku na każdą okazję? :D

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty:1122
Rejestracja:czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja:Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » poniedziałek 28 mar 2011, 17:51

Arsen pisze:Nie zgadzam się z Łazikiem, że Mu nie zależy na tym co się dzieje w gminie. Jego wypowiedzi na tym forum świadczą, że jest przeciwnie,
CIESZĘ SIĘ ŻE TO ZAUWAŻYŁEŚ :D Zależy mi zależy.
Nawet powiem Ci że widać często reakcję naszych włodarzy.Cieszę się jak w UM dostrzegają nasze uwagi i reagują na nasze posty pozytywnie :D Od samych nich wymagać wszystkiego nie możemy[to tylko urzędasy :D ],więc jak w czymś możemy konkretnie zabrać głos to i nam mieszkańcom i urzędnikom łatwiej będzie rozwiązywać wspólnie problemy.
Nie jest rozwiązaniem tylko krytykować że coś jest źle,trzeba podyskutować jak to powinno być.Nawet na każdej budowie co tydzień mamy narady i wspólnie rozwiązujemy błędy projektów,nie raz wymyślamy nowe problemy,ale trzeba dyskutować i sobie radzić.W taki sposób robi się szybciej ,łatwiej ,co za tym idzie taniej.

Ciężko nam nauczyć urzędników że nie czepiamy się tylko widzimy sprawy kontem zwykłego kowalskiego,ale chyba już przychylniej na nas patrzą.
Jeszcze gdyby dostrzegli problem lasów na Błotnicy było by świetnie.
Dziś w TVN 24 oglądałem wiadomości i śmiałem się sam do siebie. Wielką to wiadomością było odkrycie w lesie gdzieś w Polsce 60 pocisków ,afera jak 110,saperzy zryli cały teren bo ktoś im zgłosił jeden niewybuch , znaleźli 60 pocisków,taka wiadomość że telewizja się zaciekawiła.U nas nikogo to nie ciekawi,choć wiadomo że jest w Błotnicy cały arsenał.Pewnie do czasu gdy jakieś dziecko zginie.
Arsen pisze:Pranąłbym zwrócić jeszcze uwagę na podobny obiekt w Mąkolnie. Na zabudowaniach prochowni wyrosły już duże drzewa a ich korzenie nie przyczyniają się do konserwacji tych murów.
SŁUSZNA UWAGA.
W niedzielę byliśmy tam obiekty niszczeją ale grube mury jeszcze długo będą się opierać naszej głupocie.
Spratus pisze:Nie wiem czy wycięcie drzew jest możliwe, bo o ile się nie mylę część z tych zabudowań to własność prywatna służąca za stodołę. Mogę się mylić.
Jeśli tak jest to jest to równie idiotyczna sytuacja jak z wejściem do Emanuela.Gmina nie powinna sprzedawać takich obiektów,lub terenów na których lezą.To dobytek nasz wspólny .

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » poniedziałek 28 mar 2011, 19:09

łazik pisze:Ciężko nam nauczyć urzędników że nie czepiamy się tylko widzimy sprawy kontem zwykłego kowalskiego,ale chyba już przychylniej na nas patrzą.
Już nie takiego zwykłego, bo zwykły mieszkaniec, radny, urzędnik ma ten cały syf w ZS daleko w zadku...po prostu przyzwyczajenie i znieczulica...

Miasto owszem się zmienia, pozytywnie - w dobrą stronę. Jest o niebo lepiej/ładniej niż było....ale świat nie stał w miejscu...
Trzeba wyjechać i zobaczyć jak sobie radzą gdzie indziej, by zobaczyć, że w Złotym Stoku czas zmarnowano...że te nieliczne inwestycje w kostkę brukową, to tylko tylko marna łatka na całości - fakt trwała i na lata...ale też trwale zablokowała budżet...
Najbardziej chyba boli wykorzystanie funduszy unijnych...Idziesz w Legnicy deptaczkiem (przy którym złotostocki to ...) i widzisz, że wydali na niego mniej niż w ZS, a kosztował ponad 4 razy tyle...85% dofinansowania z UE kontra 0% w ZS..

Urzędników fakt - nie ma się co czepiać, wierzę w ich dobrą wolę (tak samo jak wierzę w dobrą wolę burmistrza) ale czy nie brak im kompetencji?
Dlaczego się nie poradzą specjalistów? Przecież w gminie nie jeden łazik jest budowlańcem...nie on jeden potrafi przeczytać projekt.
Dlaczego nie wstrzymano tynkowania i malowania kaplicy? gdzie wtedy byli radni?

Wiara w dobrą wolę pozostaje jako dogmat. W urzędzie brakuje przede wszystkim zrozumienia dla racji innych osób, asertywności, gotowości do dyskusji...

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty:402
Rejestracja:wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja:Mieszkaniec

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: bułka » wtorek 29 mar 2011, 12:29

Dlaczego, dlaczego...

Tomku toż ludzie którzy wychowali się na urzędniczej pensji i wydawaniu nie swoich pieniędzy NIGDY NIE BĘDĄ GOSPODARNI!!!! (choć są i tacy w innych miastach)
Powód jest bardzo prosty - nie płaca z własnej kieszeni tylko z kasy państwowej a jak coś nie wyjdzie to i tak nikt nie wyciągnie konsekwencji bo niby kto?

Tomek, masz firmę i sam wiesz jak to jest ze zrobieniem czegokolwiek z inwestycją. Przemyślisz, 100 razy skalkulujesz i wyliczysz, poradzisz się. Jak Ci coś nie wyjdzie to się załamujesz bo wydajesz kasę z której zjesz. A taki burmistrz co mu tam, że musi wydać dodatkowe pieniądze na poprawki - przecież nikt mu z pensji nie potrąci. Radni- to samo.
Mentalista pisze:Po pierwsze - spokojnie za dużo emocji wkrada się w wypowiedzi forumowiczów.
Mentalny człowieku -kimkolwiek jesteś, komu jak komu ale tobie nie godzi się tak pisać po twoich postach "bez emocji". Zwłaszcza dotyczących mojej osoby czy rodziny. Obłuda, krytykanctwo, defetyzm i inne miłe rzeczy które szerzysz są godne pożałowania. Oceniasz innych wiedzą o nich prawie wszystko a sam kryjesz się w cieniu mentalnego nicka bo daje ci to swobodę wypowiedzi (niestety nie wykorzystujesz jej dobrze) i unikania za nie odpowiedzialności.
Widzę, że coraz mniej masz tu przyjaciół a to jest po prostu smutne...

Az się nie mogę doczekać co ciekawego tym razem napiszesz o mnie. Czekam - daj upust swojej niechęci i zgorzkniałości...

Tomek, Łazik - to osoby które każdy zna a mimo to nie boją się pisać co myślą i co uważają. Łazik jest fachowcem i dobrze że pisze co wie - kto nie che ten nie czyta, to nie jest lektura obowiązkowa. Mnie tam kolej nie interesuje to nie czytam. Nie przejmujcie się chłopaki i piszcie dalej, wytykajcie błędy bo chociaż tyle możemy zrobić dla miasta.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » wtorek 29 mar 2011, 22:00

łaziku, gmina twierdzi, że ten drenaż przy wapienniku jest wykonany - tzn na zewnątrz, a nie do środka :)

Ciekawe tylko dlaczego mury mokre i cegły, które wisiały tyle lat posypały się w pierwszą zimę po "remoncie".

Masz pomysł jak to sprawdzić? może gdzie indziej przecieka?

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty:1122
Rejestracja:czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja:Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » wtorek 29 mar 2011, 22:16

:D
_tomek pisze:łaziku, gmina twierdzi, że ten drenaż przy wapienniku jest wykonany - tzn na zewnątrz, a nie do środka :)
To niech go pokażą :D .Rów chłonny miał być ,ale projektant z wnętrza pieca chyba go zrobił :)
W wolnej chwili postaram się odnaleźć koniec spływu z tarasu.
Na dzień dzisiejszy obstawiam moja wersję :D Bardzo mi przykro ale z 12m rowu chłonnego [zaprojektowanego] mogę tam jedynie studnię zmieścić.
_tomek pisze:Ciekawe tylko dlaczego mury mokre i cegły, które wisiały tyle lat posypały się w pierwszą zimę po "remoncie".
Pewnie jest tak jak mówię,ale zostawmy lukę na pomyłkę.Z pewnością projekt jest inny od wykonanej roboty.

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty:1122
Rejestracja:czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja:Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » piątek 01 kwie 2011, 23:27

_tomek pisze:gmina twierdzi, że ten drenaż przy wapienniku jest wykonany - tzn na zewnątrz, a nie do środka :)
Ani studni rewizyjnej,ani widocznego wykopu będącego na planie,ani śladu nie było podczas budowy udrażniania zabitego wapnem i śmieciami wapiennika.Przecież ten wapiennik był grubo za połowę zasypany.Żeby przez niego zrobić odwodnienie do drenażu musieli by go wyczyścić [kilkadziesiąt ton syfu].Co? rura 250tką PCV przebili 7m rumoszu :wink: .
Nie wiem dla czego ktoś twierdzi że jest ok,jeśli rzeczy będące na projekcie nie są widoczne na wapiennikach.Czy UM też twierdzi że reszta z projektu jest.
Zauważ że zostawili niezamurowany jeden kanał wyczystkowy w wapienniku,właśnie ten co rura tam od góry wchodzi,czyżby myśleli że woda z tarasu będzie nim wypływać.
Na słowo to mi się wierzyć nie chce ,za dużo podobnych tematów widziałem. :wink:
Być może i tam jest jakiś drenaż ale z pewnością nie taki jak na projekcie,a najprawdopodobniej w ogóle niema .
Nie pisze aby pisać tylko aby nikt nie robił w bambuko naszych urzędników.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » sobota 02 kwie 2011, 08:52

łaziku, dajmy sobie z tym spokój..nasz urząd nie widzi tu problemu, twierdzenie, że jest wykonany drenaż rozsączający poza obręb pieców nie jest na słowo tylko na piśmie z podpisem burmistrza.

Pozostaje czekać na ulewne deszcze....spadnie 30l/m2 jednego dnia to z pewnością zobaczymy gdzie się podziewa woda...

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » sobota 02 kwie 2011, 20:27

Zamalowano już całą rdzę na wapiennikach oraz podparto schody - już się nie uginają.

Obrazek

a tu fale dunaju czyli chodnik na kolonii...to już bardzo stara fuszerka.

Obrazek

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty:336
Rejestracja:czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja:Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Mentalista » niedziela 03 kwie 2011, 22:29

I jest git schody podparte jak szopa trochę pomalowane aby nie raziło w oczy a o braku odwodnienia wszyscy zapomną do wakacji i sprawa rozejdzie się po kościach. Może wróci przy okazji kolejnej zimy może nie.
Tomku a ten chodnik to już kilka lat tak wygląda zresztą kilka miesięcy po skończeniu jego stan był właśnie taki. I tak będzie nic się w tym temacie nie zmieni.

ODPOWIEDZ