Złotostockie fuszerki

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » środa 23 lut 2011, 23:57

W wątku o kostce w Rynku i lwie piszemy o fuszerkach - na lwie, kaplicy św. Trójcy itd.- tutaj:
http://zlotystok.net/forum/viewtopic.ph ... &start=120

Uznałem, że warto by otworzyć nowy wątek, gdzie byłyby wszystkie fuszerki razem....

Zacznę od tej której jeszcze nie było...:
W 2006 powstała Miejska Trasa Turystyczna, odnowiono elewacje zabytkowych budynków - zdjęcie ze strony urzędu:

Obrazek

Już w zimie 2006 nie wyglądało to dobrze...

Aktualne zdjęcie:
Obrazek

Obrazek

Zobaczcie też jak TP zamontowała skrzynkę telefoniczną....typowo w swoim stylu - skrzynka gryzie w oczy, a kabel wisi dalej..
Ciekawe czy mają zezwolenie na montaż tego na elewacji zabytku...

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 lut 2011, 00:05

Murek cmentarza cały w kolorkach..
A pod tym pieknym chodnikiem...
Obrazek

była taka kostka jak poniżej, tylko lepiej ułożona. No i teraz mamy taki połatany chodnik...

Obrazek

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty: 336
Rejestracja: czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Mentalista » czwartek 24 lut 2011, 17:51

Tomku bardzo dobry pomysł ale mam wrażenie, że lepiej by było jakby nazwać ten wątek /Nasze "piękne" miasto/. Zamieszczone fotki może były by inspiracją dla MNP gdzie coś w tym mieście posprzątać, pozamiatać, zakleić, pomalować itd. Bo mam wrażenie, że MNP z psem na spacer nie chodzi i nie widzi naszego miasta z tej perspektywy.
Pozostawiam do przemyślenia.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 lut 2011, 18:49

Mentalista pisze: Bo mam wrażenie, że MNP z psem na spacer nie chodzi i nie widzi naszego miasta z tej perspektywy.
Pozostawiam do przemyślenia.
Rozwieję Twe wątpliwości apropos niewiedzy MNP....

Otóż następną Fuszerrrką są otwarte (z pompą i imprezą) 13 sierpnia "oderestaurowane" wapienniki...

Obrazek

Piękne prawda?

W dniu otwarcia już były fuszerką i właściwie nie dało się tego nie zauważyć...
Tak wyglądało i wygląda do dziś wejście na ten obiekt:
Obrazek

Na górze miał być parking i wejście na taras widokowy, ale "okazało się", że działka jest prywatna
i dziś trzeba albo skakać przez płot (jak zrobiło wielu gości na otwarciu):

Obrazek

lub zejść tymi wąskimi i stromymi schodkami, których stopnie uginają się pod ciężarem człowieka, a dzieci trzeba wnosić...

Obrazek

Dziś do tejże fuszerki trzeba dodać to o czym pisał łazik - z tarasu na górze jest odpływ, ale prowadzi on w "głąb" obiektu i tajemniczo ginie....
Co skutkuje mokrymi murami i ich rozsadzaniem podczas mrozów...co właśnie nastąpiło...to dzisiejsze zdjęcia:

Obrazek

niecały rok po otwarciu i już można dostać cegłą w głowę...

Obrazek


A do tego wszystkiego nieodłączna w życiu ironia losu....
Z tarasu można spoglądać na fabrykę w której od prawie 100 lat produkuje się farby antykorozyjne...można pójść na ogródki działkowe i zobaczyć 50 letnie ogrodzenia nimi pomalowane...a barierki tego tarasu pordzewiały w niecały rok!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 1122
Rejestracja: czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » czwartek 24 lut 2011, 19:06

:D łups,coś spadło. Co dopiero pisałem że wprowadzenie odwodnienia całego tarasu do środka pieca będzie skutkować takim czymś,a tu już efekt :D A gdzie ta woda ma uchodzić.Piece zabite 100 letnim wapieniem więc się rozchodzi w mury,dawniej jak tarasu nie było to po prostu schło teraz taras trzyma wodę wewnątrz jak w kompostowniku:D
Nie daj by się spełniła ta gorsza przepowiednia o zawaleniu się pieca nad stacja paliw lub tych powyżej . Ten nad stacja jest w pierwszej kolejności :?

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty: 336
Rejestracja: czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Mentalista » czwartek 24 lut 2011, 20:55

Panowie już dawno po wyborach a wapinniki były jednym z "osiągnięć" MNP Stanisława. Teraz już stan tego obiektu nikogo nie będzie tak bardzo interesował. A jak będziemy nagłaśniać bardzo może ten AJ z Echa jakąś wzmiankę napisze taką aby nie za bardzo MNP ubodło. Wiosną interwencyjnych z puszką farby sie wyśle, worek cementu kupi i piasek pozakleja dziórki i będzie git. Do czasu aż jakiegoś turystę, który zabłądził w drodze do kopalni złota cegła w głowę trafi albo nogę skręci na tych pseudo schodach. Oby nie bo to będzie boleć.
_tomek pisze:Rozwieję Twe wątpliwości apropos niewiedzy MNP....
Nie musisz tego robić. Jestem pewien że władza wie i powinna wiedzieć o takim stanie rzeczy niestety nie zawsza na to reaguje.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 lut 2011, 21:00

Tu właściwie zdjęcia mówią same za siebie. To boisko przy ul. Sienkiewicza.
Dzieci grały na nim dosyć krótko...bo długo ktoś trzymał je zamknięte.

Obrazek

Obrazek

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 lut 2011, 21:15

Ma tablice Miejskiej Trasy Turystycznej....wszystko jasne..
Obrazek

Obrazek

Zwróćcie uwagę na puszkę telekomunikacji obok tablicy...prześladują nasze zabytki czy co?

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 lut 2011, 21:36

Market jest...drogę wyremontowano...ale o chodniku nikt nie pomyślał...
Obrazek

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty: 402
Rejestracja: wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja: Mieszkaniec

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: bułka » czwartek 24 lut 2011, 21:39

daj spokój, jak widać po twoich przykłądach ci ludzie nie są od myslenia, są od działania :lol:

Arsen
Gwarek
Gwarek
Posty: 362
Rejestracja: wtorek 24 lut 2009, 17:33

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Arsen » czwartek 24 lut 2011, 22:00

Aż strach pomyśleć co będzie przy ograniczonej widoczności-to potencjalne zagrożenie dla ludzkiego życia. Prawdopodobnie przeznaczono ten sklep dla zmotoryzowanych-dla nich wystarczy obecny dojazd ale dla pieszych z kolonii i pobliża, pokazanych na zdjęciu to napewno zagrożenie.

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty: 402
Rejestracja: wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja: Mieszkaniec

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: bułka » czwartek 24 lut 2011, 22:22

Kolejnym zagrożeniem życia pieszych są dwa przejścia przez krajówkę (koło kaplicy trójcy i koło trupka). Te główne i najczęściej uczęszczane przejścia w mieście NIE Są OŚWIETLONE!!!
Nad tym koło kaplicy sa lampy ale ok kilku lat nie świecą!!! a nad tym 2 koło pomocy społecznej i trupka nie ma nad przejściem żadnej latarni.
Ponad miesiąc temu z tego powodu potrącony został mieszkaniec Zs i do dziś leży w śpiączce. Jak tam, jeżdżę wieczorami to jestem przerażona, że tez kogoś stuknę bo mimo, że jadę wolno to z za zakrętu jadąc od dołu nie widać pasów a jak już je powinno być widać to jest to czarna i ciemna strefa.

Problem został na moja prośbe zgłoszony na posiedzeniu rady. Co z tym fantem się stanie? Zobaczymy.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 lut 2011, 22:28

Na przejściu koło EKO też już były potrącenia i przynajmniej jedno śmiertelne (kilka lat temu).

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » czwartek 24 mar 2011, 10:15

Łazik, co Ty na to...

Obrazek

całość jest tu:

http://www.biuletyn.net/nt-bin/_private ... k/1448.zip

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 1122
Rejestracja: czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » czwartek 24 mar 2011, 20:28

Projekt jak projekt.Sam w sobie ma błędy,ale gdyby go wykonali według niego to dziś byłby problem tylko ze schodami:Schody z kątownika 5/5.gr5mm,no to już projektanta wina że tak oszczędzał materiał.Takie zrobili i efekt widzimy.Trzech ludków więcej wejdzie i się złamią.
Projekt widzę przewidział sciąg opaskowy[brak w wykonaniu].
Projekt zawiera trzy oddzielne spusty z płyty tarasu,połączone w płycie do kanału odprowadzającego do rowu chłonnego.
Nie byłem nie pilnowałem,bo mi to wisi tak samo jak władzom,ale tam nie ma ani trzech spływów ani odprowadzenia do przewidzianego kanału chłonnego[taki drenaż tylko w odwrotnym działaniu]

Sklepienia ceglane miały być odtworzone[brak było chyba koncepcji, projektant tez nie napisał jak wykonać]
Pan z Paczkowa jest znanym projektantem i ten projekt nie jest zły,jest [po prostu nie wykonany ani w połowie].
Widzę że miał być tylko jeden komin zaślepiony[są dwa]
Miały być okapy filarów podpierających piec[brak]
itd itp.
Projekt taki sam jak wszędzie tylko nikt chyba nie kontrolował zgodności z prowadzonymi pracami,a i błędów tez nikt nie korygował,projektant ma prawo się pomylić, ale musi być osoba która błędy na bieżąco wychwyca.
Coś mi się wydaje że projektant był kierownikiem budowy i poszedł na łatwiznę.Poskracał,ułatwił wykonanie i sam spartolił własny projekt.poz

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 1122
Rejestracja: czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » czwartek 24 mar 2011, 20:56

łazik pisze:Coś mi się wydaje że projektant był kierownikiem budowy i poszedł na łatwiznę.Poskracał,ułatwił wykonanie i sam spartolił własny projekt.poz
Tak napisałem bo żaden kierownik budowy nie pozwolił by sobie na takie odstępstwa od zatwierdzonego projektu przez projektanta.Jedynie ten co zaprojektował później mógł pełnić nadzór,czyli na wapiennikach projektantem i pełniącym nadzór była jedna i ta sama osoba.
Rutyniarstwo jak cholender.
Tak lekko licząc 20 koła oszczędzili upraszczając projekt i nie stosując się do niego.
Powiem że to troszku nie tak powinno być,tak się spraw w dzisiejszych czasach nie załatwia.Widziałem projekty całych osiedli i błędów też jest masa ,ale w końcowej fazie budowa musi być odzwierciedleniem projektu.

Tutaj mamy w miarę rzetelny projekt ,ale budowa w ogóle inaczej wygląda.

Brak może pełnej dokumentacji,czyli jakichś aneksów do projektu ,może one były wprowadzane podczas budowy i projekt był przerabiany.No ale chociażby to i tak nie zachowano zgodności ze sztuką budowlaną.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: _tomek » niedziela 27 mar 2011, 14:52

W piątek pomalowano ponownie część barierek na wapiennikach...do tego tematu sądzę wrócimy za rok...obym się mylił...

Ale jak już tak drobiazgowo pojechałeś łaziku po wykonainu...to jeszcze dorzucę parę fotografii z dzisiaj:

Tak wyglądają dziś schody...nie ma co konstrukcja na lata (tfu...do lata chciałem powiedzieć).

Obrazek


a tu najwidoczniej woda wie lepiej gdzie płynąć..

Obrazek


O jeszcze jeden drobiazg...

wg prawa budowlanego prześwit pod barierkami (ze względu na dzieci) może mieć maksymalnie 12cm, paczka papierosów na zdjęciu ma niecałe 10cm. W projekcie jest 10cm.

Obrazek

tyle jest do przeróbki:

Obrazek


I na koniec zdjęcie z projektu i zdjęcie dzisiejsze.

Obrazek

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 1122
Rejestracja: czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » niedziela 27 mar 2011, 15:56

_tomek pisze:Tak wyglądają dziś schody...nie ma co konstrukcja na lata (tfu...do lata chciałem powiedzieć).
To właśnie przykład błędu w projekcie.Firma tu nie zawiniła.
_tomek pisze:wg prawa budowlanego prześwit pod barierkami (ze względu na dzieci) może mieć maksymalnie 12cm, paczka papierosów na zdjęciu ma niecałe 10cm. W projekcie jest 10cm.
To już kolejny błąd wykonawcy.

Tak patrzę jeszcze na same ułożenie płyt tarasowych , na moje oko też jest źle wykonane.

W budownictwie są trzy metody układania takiej płyty:
1Na betonie konstrukcyjnym wylanym ze spadkami do odwodnienia,ścieli się papę termozgrzewalną,na nią rozsypuje się warstwę żwiru frakcji ok 8mm.Rozciąga się go łatami do poziomu .Wiadomo z brzegów będzie mniej żwiru a w miejscu odwodnienia gdzie płyta konstrukcyjna jest najniżej będzie najwięcej żwiru.Na tak przygotowana powierzchnię układa się płytę tarasową zachowując fugę[dystans pomiędzy płytami]ok 8mm,do tego są specjalne dystanse .Mamy idealnie równą powierzchnię tarasu po której chodzimy.A szczeliny pomiędzy płytami służą do tego aby woda deszczowa szybko wpływała pomiędzy fugi i pod spodem przez żwirek podkładowy na płytę wylana ze spadkami do odwodnienia.

2 Druga metoda wygląda tak samo co do konstrukcyjnej,czyli płyta ze spadkami do odwodnienia i papa na nią.Same płyty tarasowe układa się na tak zwanych workach.Po prostu do woreczków foliowych wsypuje się zaprawę cementową i płyty układa się do poziomu na tych workach [po cztery na płytę.Gdy zaprawa w workach zwiąże tworzy podkład płytek z zachowaniem luk pomiędzy workami na wodę z tarasu.
3.Metoda trzecia to obie powyższe metody razem wzięte[tak zwany sposób kombinowany]

Tak wygląda prawidłowo wykonany taras
Obrazek


Na naszych wapiennikach jest to moim zdaniem źle wykonane bo taras pomiędzy płytami nie ma fug,wszystko jest na żwirze ale nie w poziomie tylko ze spadkami do odwodnienia.Brak szczelin dystansowych pomiędzy płytami będzie skutkował na tak dużej powierzchni dużymi naprężeniami i płyty z czasem będą na brzegach się łuszczyć,pękać.A i sama woda musi płynąć po całym tarasie do odwodnienia zamiast wpływać pomiędzy szczelinami pod spód.

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty: 336
Rejestracja: czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: Mentalista » niedziela 27 mar 2011, 16:27

Panowie po co to się szczępić i wykłady prawić. Temat podjęty (dzięki naszemu nadwornemu fotografowi Tomeczkowi) są w magistracie ludzie odpowiedzialni za inwestycje i ich odbiór w postaciach - na wszystkim się znający MNP Stanisław oraz Podinspektor ds. Inwestycji mgr inż. Bartłomiej Zawadzki - ilość tytułów przed nazwiskiem świadczy, że też chce dorównać szefowi.
Tak więc może ograniczmy się do "wytykania", wyszukiwania i do odsłaniania fuszerek i tego co w oczy kłuje a osoby odpowiedzialne zasiadające w magistracie niech to prostują. A za niespełna 4 latka trzeba będzie zrobić listę tych tematów i wytknąć przed wyborami. I miejmy nadziję, że MNP nie powie wtedy - wiem, widziałem, zadziałam i będzie wszystko ok. Bo my będziemy mieć daty i tyle.
Tak więc doceniamy wiedzę (lub umiejętność szybkiej jej zdobywania) Łazika ale jestem przekonany, że MNP i Pan inspektor posiadają ją i w najbliższym czasie te fuszerki znikną.
O kurcze zapomniałem jeszcze o innym rozwiązaniu - może dojść w tej sprawie do rozprawy pomiędzy MNP a wykonawcą lub w sprawie schodów z projektantem!. To się jeszcze w tej sprawie może dziać. Cho cho.

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 1122
Rejestracja: czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja: Sympatyk

Re: Złotostockie fuszerki

Post autor: łazik » niedziela 27 mar 2011, 18:21

Mentalista pisze:Tak więc doceniamy wiedzę (lub umiejętność szybkiej jej zdobywania) Łazika
Ręczę Ci że moja wiedza w sprawach budowlanych jest spora.Nie muszę się pytać kogoś jak zbudować 'dom',
Jestem raczej na etapie rutyny,wystarczy że spojrzę na obiekt , wiem jak jest wykonany,w którym miejscu kto oszczędził,a kto nie dopilnował.
Miałem 21L,postawiłem duży dom,dziś nie wchodzę na budowę gdzie nie ma przynajmniej 100 mieszkań.Roboty nie szukałem już kilka lat.
Nie będę komentował twojej wiedzy,nie że jej nie znam.Mało mnie interesuje.Zabierz głos w konkretnej sprawie .Nie wszystko tylko MNP
Nie znam wiedzy też osób wykonujących inwestycje w mieście jak i je zlecających czy nadzorujących,staram się jasno po chłopskiemu wytłumaczyć zwykłemu kowalskiemu że tu czy tu jest duże przegięcie.Nie wnikam w szczegóły naprawdę.
Jak chcesz szczegółów to wżuć jakąkolwiek budowlę czy budowę i rozłożymy ją na czynniki pierwsze.Obawiam się że większości pojęć nie pojmiesz.No ale to mój zawód.Twojego nie znam nie oceniam i nie mam tez takiej potrzeby.
poz

ODPOWIEDZ