Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » czwartek 18 sie 2011, 23:24

Zanim rozwinę temat...ot kilka zagadek:

Czy ulicą Wojska Polskiego na odcinku od Rynku do Wiejskiej wolno jeździć rowerem?

Czy wspomnianym powyżej odcinkiem wolno jeździć w święta - np. Wielkanoc?

Czy na Skalisko/do Złotego Jaru wolno wjechać autobusem?
a ciężarówką?

Jak nie łamiąc przepisów dowieźć dwie tony węgla na ulicę Sienkiewicza?

Czy pod szkołę/sportkompleks wolno wjechać autobusem (a ciężarówką)?

Czy można autobusem pod Palermo?

Jak legalnie i najmniej się męcząc dostać się rowerem z Rynku pod Kościół?
---------
Te pytania są wyjątkowo podchwytliwe i mógłbym wyznaczyć nagrodę gdy ktoś na nie wyczerpująco odpowie, ale mimo, że to przepisy drogowe, które są wybitnie ścisłe to nie da się odpowiedzieć tak/nie...jak ktoś się bardzo postara, to na piwo ode mnie może liczyć :)

Próbujcie odpowiedzieć choćby na jedno...bardzo ciekawy temat...

Mieszkańcy się już przyzwyczaili, straży miejskiej nie ma, policji to nie obchodzi, a znaki od lat wiszą i wszyscy mają je w d...

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » niedziela 18 wrz 2011, 23:19

Napiszę coś w temacie, który nikogo nie obchodzi...

Absurd 1. Dojazd do Skaliska, Złotego Jaru

Na Rynek nie wolno wjechać ciężarówką - na głównym skrzyżowaniu stoi znak zakazu,
Ale jadąc ciężarówką do Skaliska można go ominąć ulicami Górniczą, Wolności, Sienkiewicza - szutrem w dół...

Autobusem na Rynek wolno wjechać...do Skaliska też....

Ciekawy natomiast jest powrót ze Skaliska....by wrócić zgodnie z prawem trzeba:
a) przejechać przez szuter na Sienkiewicza (tego nie wolno ciężarówką)
b) wsadzić za kierownicę autobusu, bądź ciężarówki mieszkańca (ulicy?, miasta? może powiatu? kto to wie...)

Obrazek

Obrazek

Co więcej w okresie wywozu drewna ze Złotego Jaru, znakiem tym "szatan miotał" i to klucze miał ze sobą, bo ręką nie szło go "nawrócić".

Obrazek


----------------------
Co ciekawe prawie wszystkie znaki ograniczające tonaż w mieście mają zapisane "nie dotyczy poj. dostawczych"...
Z węglem itp. można jechać śmiało nawet przez Wojska Polskiego na Rynek itp.
Gorzej jak się chce szambo wywieźć...wtedy trzeba kombinować "na mieszkańca", albo jakimś ciągnikiem rolniczym :)

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » poniedziałek 19 wrz 2011, 23:25

Absurd 2. Rowerem po Złotym Stoku....
Trochę to śmieszne i straszne zarazem, bo po mieście (i gminie) w której odbywają się dwie wielkie imprezy rowerowe ciężko jeździć rowerem nie łamiąc przepisów.

DK46 dla rowerzystów to droga samobójców, ścieżki rowerowe (nawet gdy były planowane) pozostają nieoznakowane - jak np. chodnik przy wapiennikach.

Ale największy absurd to ścisłe centrum...z rondem wokół Rynku i główną ulicą z zakazem wjazdu.

Czy wolno jeździć rowerem ulicą Wojska Polskiego - można - o ile się wjedzie od strony ul. Leśnej - tam jest tabliczka "nie dotyczy rowerów".

Oczywiście nikt w mieście nie objeżdża ratusza dookoła, by podjechać do apteki i nikt nie narzeka na rowery na chodnikach.

I dopóki policja nikogo nie karze jest to zupełnie racjonalne i OK - po co nam tyle znaków...

Tylko jak powiedzieć turyście "nasze miasto jest przyjazne dla rowerów - jeździj śmiało i nie patrz na znaki"
Jak uczyć dzieci szacunku do przepisów? przecież trzeba je codziennie łamać.

--------------------
Krytyka byłaby niekonstruktywna, a temat nie prowadziłby do żadnej dyskusji gdybym nie poddał Wam pod rozważenie jednego pomysłu...może nieco radykalnego...ale na początek :) ...

A co gdyby otworzyć dla ruchu ulicę Wojska Polskiego - w obu kierunkach na odcinku Rynek - Wiejska?
Dodatkowo zezwolić na parkowanie z jednej strony - z ograniczeniem do 30 minut.
Nie mówię o rowerach - dla aut do 2,5 t.

Być może sklepy zyskałyby kilku klientów więcej? Może ktoś zdecydowałby się otworzyć tam jakiś lokal?

Może w zimie narciarze wracający z Czarnej Góry zajechaliby na Rynek?

Awatar użytkownika
dobekfooto
Moderator
Moderator
Posty: 934
Rejestracja: piątek 04 lut 2005, 23:51
Relacja: Mieszkaniec
GG: 8824316
Lokalizacja: Złoty Stok
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: dobekfooto » wtorek 20 wrz 2011, 03:54

Z tym otwarciem ulicy Wojska Polskiego to nawet bardzo radykalny pomysl.
Ja jestem stanowczo na nie :)
W dzisiejszych czasach ludzie i tak zbyt malo chodza. Na rynku mozna spokojnie zaparkowac a jest to kilka metrow od Wojska Polskiego.
To tak jakby otworzyc deptak w Polanicy dla aut :)
Ja proponowalbym zupelnie inne rozwiazanie, zamknac Ulice Wojska Polskiego juz na tym ostrym luku kolo kosciola i zrobic dreptak :D Rowniez radykalny pomysl ale moim zdaniem moglby przyniesc wiecej korzysci
"Buntu nie boji sie wladca ten,
co by z powiek spedzal mu sen.
Lecz nie poradzisz nic bracie moj ..."

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » wtorek 20 wrz 2011, 09:55

dobekfooto pisze:Z tym otwarciem ulicy Wojska Polskiego to nawet bardzo radykalny pomysl.
Ja jestem stanowczo na nie :)
W dzisiejszych czasach ludzie i tak zbyt malo chodza. Na rynku mozna spokojnie zaparkowac a jest to kilka metrow od Wojska Polskiego.
To tak jakby otworzyc deptak w Polanicy dla aut :)
Ja proponowalbym zupelnie inne rozwiazanie, zamknac Ulice Wojska Polskiego juz na tym ostrym luku kolo kosciola i zrobic dreptak :D Rowniez radykalny pomysl ale moim zdaniem moglby przyniesc wiecej korzysci
Widzisz, problem tylko taki, że w Polanicy mają po co chodzić po tym deptaku, a u nas nie...
W dzisiejszych czasach ludzie i tak zbyt malo chodza.
I zamykając ulicę zmusisz ich do chodzenia? - patrz p.1 muszą mieć po co.

Co lepsze - McDrive przy głównej drodze, czy grill i piwko na szczycie góry?

Ludzie zrobią zakupy tam gdzie jest parking.

------------
Zauważ jakie komentarze dziś zbiera miasto - WYMARŁE.

Połowa lokali na Twoim "deptaku" stoi pusta i na sprzedaż w cenie niższej niż mieszkanie w starej kamienicy, a i tak obrotu nie ma...

Równie dobrze możesz wybrukować ogródki działkowe i nazwać deptakiem.

kapec
Bajtel
Bajtel
Posty: 20
Rejestracja: środa 12 lis 2003, 23:54

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: kapec » wtorek 20 wrz 2011, 16:44

hehe lubię ten wątek... Niestety z oznakowaniem sprawa nie jest taka prosta. W Polsce mamy dwa dokumenty na ten temat:
(nie pamiętam dokładnie tytułów)
Szczegółowe wraunki dla znaków i sygnałów drogowych oraz zasady ich stosowania oraz
Szczegółowe warunki techniczne jakim powinny odpowiadać drogi publiczne oraz ich usytuowanie.
Oba mają moc prawną i należy je stosować przy projektowaniu i wykonawstwie. To z nich wynikają absurdy.
Niestety w PL tzw. inżynieria ruchu jak narazie raczkuje i dopiero w planach jest utworzenie specjalnych uprawnień w izbie inż. itp. Projekt organizacji ruchu może zrobić każdy i go zastosować jeżeli uda mu się go zatwierdzić u admistratora drogi. Sam robiłem tymczasówkę na remont ZS-Płonica i zimowe na DK46 w zeszłym roku. Udało się i dsdik i genialna zatwierdzili... szczerze to sam się zdziwiłem...
Fakt znaków mamy dużo, tylu co w PL nie widziałem w żadnym innym państwie - ale trudno to raczej sprawa ministerstwa nie umig.
Przez Wojska nie da się puscić DW390 bo droga klasy G z KR4 (jeśli dobrze pamiętam) kat.4 ma określone wymaganie odnośnie skrajni + chodniki - na pewno się tam nie zmieści - może jeden pas i chodniki (trzeba by sprawdzić w rozporządzeniach). Chodniki 12 cm wyżej od jezdni i trzeba się dowiązać do stanu istniejącego (posesji) więc chodniki zostają jak są a jezdnia 12cm niżej. Więc... kupa roboty...
I know that I must do what's right
As sure as Kilimanjaro rises like Olympus above the Serangetti

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » wtorek 20 wrz 2011, 16:54

Oj mi nie chodziło o zmianę biegu DW 390, nie aż o taką rewolucję.

Po prostu o zdjęcie tych znaków- ustawienie zamiast nich np. strefy zamieszkania.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Spratus
Gwarek
Gwarek
Posty: 398
Rejestracja: niedziela 08 lis 2009, 23:18
Relacja: Mieszkaniec
GG: 9970970

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: Spratus » wtorek 20 wrz 2011, 18:49

Co do rowerów uważam, że droga powinna być dla nich otwarta. Otwarcie ulicy dla ruchu to jednak moim zdaniem zbrodnia. Zawsze jest miejsce do zaparkowania samochodu przy obu końcach WP, tak samo na Placu Kościelnym. Każdy ma nóżki i może się przejść. Wyobrażasz sobie TOmku żeby w sobotę puścić samochody WP? Ja nie...

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » wtorek 20 wrz 2011, 19:32

Spratus pisze: Zawsze jest miejsce do zaparkowania samochodu przy obu końcach WP,
Przyjrzyj się na znaki...to może zmienisz zdanie...miejsce istotnie jest, wszyscy parkują, ale stoją zakazy.
Legalnie jest na Rynku, lub za Gold Stokiem.
Spratus pisze:Wyobrażasz sobie Tomku żeby w sobotę puścić samochody WP? Ja nie...
Wyobrażam sobie, bo one dziś tam jeżdżą. Spora część osób się tymi znakami w ogóle nie przejmuje...

Nie rozumiem czego się spodziewasz? Że ludzie się z całej Polski zjadą, by sobie tu pojeździć?
Ruch w mieście jest skromny. W strefie zamieszkania jest 20km/h i pieszy ma pierwszeństwo.
Patrz ząbkowicki rynek gdzie ruch jest ogromny i jakoś się dobrze po nim spaceruje.

---------------------
Nie żebym tego pomysłu bronił rękami nogami....ale wolałbym bardziej merytoryczne argumenty niż "nie wyobrażam sobie"...

Jak ktoś chodzi piechotą po WP (bo mieszka obok) to sobie nigdy nie wyobrazi...ale jak ktoś mieszka na kolonii czy w Błotnicy lub Mąkolnie i po wszystko jeździ autem, to sytuacja wygląda zupełnie inaczej...Tam robię zakupy gdzie mi wygodniej stanąć autem.

Do tej ulicy nie mam jakoś sentymentu...kiedyś prowadziła nią krajówka, potem całymi latami była brudnym rynsztokiem, od czasu III RP jest sukcesywnie picowana przed każdymi wyborami

Natomiast cud musiałby się wydarzyć, żeby na tę ulicę wróciło życie...proszę wymień jakie sklepy się na niej dziś znajdują (Rynek-Wiejska), a jakie były w niedalekiej przeszłości (bo gdybyśmy się cofnęli przed wojnę to już w ogóle byłaby załamka).

Kiedy w centrum Złotego Stoku są godziny szczytu?
W każdą niedzielę o 13-tej.


Awatar użytkownika
pablo
Rotman
Rotman
Posty: 235
Rejestracja: wtorek 29 mar 2011, 21:38
Relacja: Mieszkaniec

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: pablo » wtorek 20 wrz 2011, 20:01

jakiś pies w końcu musi pilnować miasta :D

Janina Frankowicz
Sztygar
Sztygar
Posty: 149
Rejestracja: środa 13 kwie 2011, 22:09
Relacja: Mieszkaniec

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: Janina Frankowicz » środa 21 wrz 2011, 11:40

Właśnie złożyłam do Burmistrza zapytanie-wniosek ws. zmiany organizacji ruchu na Rynku. Odpowiedż podam do wiadomości ogólnej.

WNO FOLLOWER
Gwarek
Gwarek
Posty: 843
Rejestracja: niedziela 19 wrz 2010, 18:54
Relacja: Sympatyk

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: WNO FOLLOWER » środa 21 wrz 2011, 15:15

Tam gdzie jest kiosk nie można zamiast B-36 to wrzucić B-35 żeby wyskoczyć na chwilę gazetkę kupić?
Miasteczko zamieszkiwała bowiem bardzo dziwna społeczność.
ROZDZIAŁ I 41 KUSZENIE ŚW. ANTONIEGO

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » środa 21 wrz 2011, 15:22

WNO FOLLOWER pisze:Tam gdzie jest kiosk nie można zamiast B-36 to wrzucić B-35 żeby wyskoczyć na chwilę gazetkę kupić?
Przecież to bez sensu. Chcesz postawić normalny zakaz postoju. Wyjście po gazetę to już postój.
W sensie prawnym nic się nie zmieni.

Nawet na zdjęciu w Google Maps pod kioskiem stoi auto - na zakazie:

http://maps.google.pl/?ll=50.443224,16. ... 20&vpsrc=6

kapec
Bajtel
Bajtel
Posty: 20
Rejestracja: środa 12 lis 2003, 23:54

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: kapec » środa 21 wrz 2011, 16:31

B-35 zezwala na unieruchomienie pojazdu na czas niedłuższy niz 1min. Można też tak:
Załączniki
1.JPG
I know that I must do what's right
As sure as Kilimanjaro rises like Olympus above the Serangetti

lazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 411
Rejestracja: czwartek 21 lip 2011, 18:11
Relacja: Mieszkaniec

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: lazik » piątek 23 wrz 2011, 18:29

NO Z PEWNOŚCIĄ NA UL TRAUGUTTA BRAK JEST PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH.WSZYSCY TU CHODZIMY NA RYZYK FIZYK WIECZNIE :wink:

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » niedziela 25 wrz 2011, 00:43

Krzywe, przekręcone, w krzakach, nieaktualne lub bez sensu:

Należy zaznaczyć jako sukces, znak po prawej przez rok leżał w krzakach, teraz jest tylko lekko skrzywiony. W sumie wszystko jedno, bo te 2,5t i tak wszyscy mają w d... . Zresztą wjeżdżając od strony CKIP czy Radosnej nie ma żadnego znaku.
Obrazek

Ten znak został postawiony, gdy powstała stacja CPNu, stacja Elsinu była już jakiś czas.
Do dziś kierujemy wyłącznie w prawo 1km, a nie w lewo 300m.
Obrazek

Zupełnie niepotrzebny znak, od lat bardzo ciężko go dostrzec:
Obrazek

Na tabliczce pisało "Za wyjątkiem pojazdów MOSIR"
Obrazek

Ot taki kolejny
Obrazek

W Złotym Stoku mamy "krzywicę znaków"...to bardzo zaraźliwa choroba, ten znak nie stoi nawet pół roku.
Obrazek

A to znak, który pokazałem na komisji rady, że cały zarośnięty i go wogóle nie widać.
Szybko postanowiono "przyciąć" drzewo...nikt się nie przyjrzał, że trzeba by zrobić to przy samej ziemi...
Najwyraźniej postanowiono zrobić to co zwykle w takich przypadkach...czyli nic.
Rozwiążę więc zagadkę...jak to było, że drzewo rosło przez dekady, znak stał i nikomu to nie przeszkadzało.

Obrazek

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » wtorek 15 lis 2011, 20:54

Jak się chce to się da!

Mieszkanka ulicy Wojska Polskiego prosiła radnych o możliwość parkowania pod swoim domem, gdzie stoi zakaz.
Motywowała to koniecznością przenoszenia małych (i często chorych) dzieci do oddalonego auta (parking przy targowisku).

Pismo rozpatrywano na komisji gospodarki, burmistrz ostrzegał radnych, że pozytywna opinia w tej sprawie może skutkować kolejnymi prośbami od mieszkańców ulicy Wojska Polskiego. Radni jednak opiniowali to pozytywnie.

To już nagranie z Rady, gdzie radni się zgodzili na przestawienie znaku kawałek dalej, a burmistrz zasugerował "jak nawet chce, może sobie kopertę namalować".

Przestawienia znaku musi jednakże dokonać na swój koszt.

Z nagrania można też wywnioskować po co ten znak postawiono.

Obrazek

nagranie:
http://spoko.eu.org/zlotystok/rada%20mi ... /zakaz.mp3

Awatar użytkownika
niebieski24
Gwarek
Gwarek
Posty: 467
Rejestracja: poniedziałek 22 mar 2010, 12:57
Relacja: Mieszkaniec
Lokalizacja: Złoty Stok
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: niebieski24 » wtorek 15 lis 2011, 21:11

odnosnie tej krzywicy znakow :P to ten ktory kieruje nas na cpn ktory stoi kolo policji , jest juz wykrzywiony ladnych pare lat , widocznie nikomu to nie przeszkadza . . .

kris
Bajtel
Bajtel
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek 08 lis 2010, 22:08

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: kris » czwartek 17 lis 2011, 19:43

Ten zakaz zatrzymywania na początku ul.Wojska Polskiego wg mnie jest kompletnie bez sensu.Przecież tu jest zjazd z Chrobrego i to jest chyba skrzyżowanie......15 m .

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Oznakowanie ulic - miejscowe absurdy.

Post autor: _tomek » czwartek 17 lis 2011, 19:55

kris pisze:Ten zakaz zatrzymywania na początku ul.Wojska Polskiego wg mnie jest kompletnie bez sensu.Przecież tu jest zjazd z Chrobrego i to jest chyba skrzyżowanie......15 m .
Właśnie burmistrz wyjaśnia pośrednio po co on jest.
Chodzi o to, żeby obok zakładu p. Mikrut można było zaparkować auto i spokojnie je rozładować i załadować. Gdyby go nie było zawsze coś by tam stało i trzeba by blokować ulicę na czas rozładunku/załadunku.

W sumie to zakład p. Mikrut powinien mieć kopertę...ale w ZS (mieście prawa i porządku) nikt by jej nie respektował.

Wkleję jeszcze ten obrazek....pokazujący co jest warte to miejsce na którym zezwolono wymalować kopertę.

Obrazek

ODPOWIEDZ