Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » niedziela 13 mar 2011, 21:22

Mówiłam, że pić należy po spacerze i kije bezpiecznie donieść do domów aby na jutro były. Butelek po piwie też nie ciskamy gdzie się da bo z tego wszystkiego zapomnieliście KFC oskubać z piór i teraz biega i pieje po Stoku.
Chłopcy świetną macie grupę ale na trzeźwo, na trzeźwo. Bo inaczej głupoty wychodzą. Dzieci nie bierzcie ze sobą na takie spacery bo się pogubią i trzeba będzie nowe dorobić aby miasto nam się bardziej nie zestarzało, bo kto na emerytury nasze zapracuje.

Tomku ŚWIETNE ZDJĘCIE!! Gratuluję zdrowego poczucia humoru.

A teraz szukaj swoich kii w tym stogu i chodź z nami na wędrówkę. Jutro idziemy do Czech, pod psychiatryk, miejscówki zająć.

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » niedziela 13 mar 2011, 21:28

Hehe, dzisiaj już też tam byłem zajrzeć..tam jakoś wiecej wiosny...te przebiśniegi z wątku o zimie są właśnie z Bilej Vody...
Raczej chodźcie utwardzonymi drogami, bo błoto wszędzie straszne.

U mnie sezon rowerowy już rozpoczęty...kije hmm...tylko na Jawornik rowerem nie wjeżdzam :) ale pewnie się spotkamy jeszcze na szlaku.

Aha, a to zdjęcie to zaraz koło Ciebie :)

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » niedziela 13 mar 2011, 21:45

Tylko mi nie wciskaj ciemnoty i nie mów, że to moja grupa za dużo wypiła. Nikt Ci nie uwierzy. Moja grupa wybrała się w sobotę o świcie do Kletna. Polowaliśmy na niedźwiedzia w jaskini. KFC to dla nas codzienność a my chciałyśmy trochę poświętować. Byłam wczoraj bardzo dumna z mojego klanu kijarzy, na zbiórce w Kletnie były 52 osoby. To się nazywa integracja grupy. Informuję, że godnie reprezentowaliśmy Stok i nie daliśmy plamy.
Ale byłam bardzo zdziwiona, gdy okazało się, że ludzi Ci, mieszkają tak blisko i nigdy nie byli w jaskini. Dobrze, że się wybraliśmy.

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 19:28

Witam Wszystkich
Chciałam pokazać zdjęcia:
1 zdjęcie z Jaskini Niedźwiedzia w Kletnie
2. zdjęcie z wędrówki z kijami p Czechach
3. Czechy - znalazłyśmy martwego lisa - ciekawe co mu się stało
Załączniki
P1070463-1.jpg
P1070478-1.jpg
P1070480-1.jpg

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » poniedziałek 14 mar 2011, 19:46

Trzeba Ci przyznać, że masz moc...potrafisz ludzi pobudzić...

Jakiej długości trasy robicie? Może Wam coś zaproponować, by Was rutyna nie zżarła?

Awatar użytkownika
łazik
Gwarek
Gwarek
Posty: 1122
Rejestracja: czwartek 28 sty 2010, 13:30
Relacja: Sympatyk

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: łazik » poniedziałek 14 mar 2011, 19:58

Apropo tego drzewka szczęścia z granicy,wiecie że w Złotym Stoku rosną dwie Limby.Nikt ich tak nie ogrodził jak tego chwasta z Czech.
Fajna macie ekipę :D Naprawdę zaczynam doceniać nasze trasy.Polecam od dziś spacer nad Bajcerówką,znikły kępy drzew i jest piękny widok na ZS :D Polecam.

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 20:14

Trasa - zależy od pogody. Jak wieje wolimy w las i góry a jak słońce świeci to wolimy przestrzeń. Najmniej robimy 15 km. Mieścimy się między 15 do 25km. Ja chodzę z kijami poniedziałki, środy i czasami piątki. sobota i niedziela to już przeważnie w Kletnie z inna grupą. We wtorki i czwartki prowadzę zajęcia w Klubie Puszystych. Staramy się łączyć przyjemność ze zdrowiem i poznawaniem historii. No i najważniejsze, radość wewnętrzna i rozwijanie prawidłowych relacji międzyludzkich. Wszystkie nasze spotkania są szalone, tu każdy jest sobą. Bez sztucznego ę i ą. Może w następnym tygodniu wybierzemy się do Bila Voda a potem autobusem, koło psychiatryka, do Javornika, zwiedzić zamek i znowu autobusem do Bila Voda, no i na nogach do Stoku.
Chodzimy też ze Stoku na Błotnicę - na Płonicę - Mąkolno - no i zasapane wreszcie znowu w Stoku.
Jak masz jakieś ciekawe propozycje dla nas to proszę podaj. Tylko aby TIR-y nie trąbiły nam za plecami.
PS
Znalazłyśmy miejsce gdzie rosną Twoje przebiśniegi ze zdjęcia, ale gdzie mieszka KFC obok mnie nie wiem. Pozdrawiam

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 20:16

Dzięki Łaziku za podpowiedź.
Co do drzew, to zależy co kto widzi. Pokaże Wam kilka a Wy możecie odpowiedzieć co Waszym zdaniem przedstawia.
Załączniki
P1070490-1.jpg
P1070494-1.jpg
P1070485-1.jpg

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 20:28

i następne
Załączniki
P1070496-1.jpg

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » poniedziałek 14 mar 2011, 20:40

No to spore te trasy...

Zdjęcia:
1. Jabłoń przy drodze do Bila Voda
2. Jawor przy przejściu granicznym
3. Lipa przy psychiatryku
4. też Jawor - kawałek dalej niż ten z 2.

Konkurs co to za drzewo :) hehehe. Przegięcie...

KFC masz 150m na zachód od domu :)

Dajcie znać jakbyście się wybierały w sobotę lub niedzielę ze Stoku.

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 20:52

Tomeczku - gucio prawda, tyż prawda.
drzewo nr. 2 i 4 to jest to samo drzewo, tylko z boku.
A w ogóle to nie chodziło mi gdzie jest to drzewo tylko co Twoim zdaniem przedstawia - co widzisz? Np ja na zdjęciu 2 widzę bokiem jakieś zwierzę rogate a na 4 zdjęciu tego samego drzewa, widzę małego słonia, a mój syn widzi jeża.
Zdjęcie nr. 1 to fajna postać z rozczochraną czupryną i długim nochalem po spotkaniu bokserskim. Zdjęcie nr. 3 to zapewne żyrafa, która uciekła z Safari zoo.
Co do soboty i niedzieli to nie wiem kto idzie z kijami. Ja wybieram się z grotołazami do wnętrza ziemi. Chyba widać, że staram się zadbać o kondycje i trochę schudnąć aby moja pupcia nie zaklinowała się gdzieś w kominie. Głupio było by zginąć w takich okolicznościach.

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » poniedziałek 14 mar 2011, 21:13

Hehe, to zobacz wątek z Tannzapfen tam było to - gdzie nawet tacy jak ja co ś widzą :)

Obrazek
Sheriff pisze: Chyba widać, że staram się zadbać o kondycje i trochę schudnąć aby moja pupcia nie zaklinowała się gdzieś w kominie. Głupio było by zginąć w takich okolicznościach.
Hehe, ryzyko....
Ja widziałem kobietę, która się podczas wycieczki szkolnej (nauczycielka) zaklinowała na błędnych skałkach - na normalnej trasie...ale był wstyd...Ratownicy przyszli ze spalinowym młotem pneumatycznym :) jak kobieta go zobaczyła...to sił nabrała i się odklinowała :)
....także się zastanów... :)

Ja tam dziur nie lubię...ani pod wodę się nie pcham, ani do dziur nie włażę :)

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 21:23

Może nie będzie tak źle. Chłopaki wchodzili już do tego korytarza wcześniej i mówią, że będzie O.K. Chyba by nie kłamali, chociażby z tego względu, że któryś mógłby utknąć przeze mnie. Złoty Stok i Kletno mają wiele podobnych cech. Łazik, Ty Tomku i kilku innych chodzi i szuka historii w Stoku. W Kletnie też jest grupa odkrywców i chętnie się do nich przyłączam bo jedno z wejść do kopalni uranu jest zaraz za moją działką. Możemy się wybrać kiedyś wszyscy razem. Weźmiemy aparaturę i zobaczymy gdzie piszczy. A wieczorem przy ognisku można porozmawiać i trochę się odkazić jak niektórzy mówią.

Sheriff
Sztygar
Sztygar
Posty: 155
Rejestracja: niedziela 27 gru 2009, 15:14
Relacja: Mieszkaniec

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Sheriff » poniedziałek 14 mar 2011, 21:24

A wracając do drzewa to ja widzę aniołka.
Naprzeciwko Ciebie rośnie drzewo z naroślą i jak jadę od rynku to widzę misia koalę trzymającego drzewo, tylko głowę trzeba mu dorobić.

Awatar użytkownika
Spratus
Gwarek
Gwarek
Posty: 398
Rejestracja: niedziela 08 lis 2009, 23:18
Relacja: Mieszkaniec
GG: 9970970

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Spratus » poniedziałek 14 mar 2011, 22:03

Lis umarł na śmierć. Tego jestem pewien.

Też mógłbym się przyłączyć w razie czego do wypadu do Kletna kiedyś? ;> Wszystko co radioaktywne to mój taki mały konik promieniotwórczy, ale w Kletnie tylko dostępną trasę odwiedzałem więc.. ;D

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » poniedziałek 14 mar 2011, 22:13

No to dobry plan :)

Patrz ile mi geiger pokazuje...zapewnam Cię, że to nie photoshop...
Obrazek

Awatar użytkownika
Spratus
Gwarek
Gwarek
Posty: 398
Rejestracja: niedziela 08 lis 2009, 23:18
Relacja: Mieszkaniec
GG: 9970970

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Spratus » poniedziałek 14 mar 2011, 22:34

W czym Ty to tam masz? :D W ?Sv ? 40 to nie tak strasznie, choć i tak nieźle podniesione. To okoły tyle ile... Kilkanście papierosów? Coś takiego - kilkanaście papierosów dziennie i tyle dostajesz. :D

Tak poza tematem - trzeba by się wybrać na Safarova Skałe (w sumie bliżej tematu, bo w końcu temat to "Chodzimy z kijami":D).

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » poniedziałek 14 mar 2011, 22:39

W ?Sv ? 40 to nie tak strasznie
tak, ?Sv/h

tło to 00.20 na tym liczniku...

Awatar użytkownika
Spratus
Gwarek
Gwarek
Posty: 398
Rejestracja: niedziela 08 lis 2009, 23:18
Relacja: Mieszkaniec
GG: 9970970

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: Spratus » poniedziałek 14 mar 2011, 22:48

Sytuacja nadzwyczajna - co by dużo mówić. Tylko porównać chciałem. ;)

Jakie wskazania w Stoku daje? Coś więcej niż standard?

Awatar użytkownika
_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty: 2474
Rejestracja: piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja: Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Sport w mieście czyli chodzimy z kijami

Post autor: _tomek » poniedziałek 14 mar 2011, 22:54

Trzymam w ręce kawałek rudy :) za licznikem. zamiast pi pi pi...jest ciągły dźwięk - 100 zliczeń na sekundę.

Nie, w Złotym Stoku jest zupełnie normalnie, ale na drodze dla Zalesia to już w aucie tło masz podniesione - podbudowę dróg zrobili ze skały płonnej z kopalni :)

ODPOWIEDZ