Pierniczki

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o sobie lub porozmawiać na tematy nie związane ze stroną czy forum.
Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Site Admin
Posty:322
Rejestracja:sobota 15 mar 2003, 23:23
Relacja:Były mieszkaniec
Kontakt:
Pierniczki

Post autor: admin » środa 19 sty 2011, 21:42

Mentalista pisze:Admin Ty pierniku z tym wiekiem to przesadziłeś :D
Parę lat temu, krążył po mailach taki .pps z wieloma zdjęciami różnych rzeczy, które były na "topie" za mojego dzieciństwa (dla niewtajemniczonych, na topie polegało na tym, że żadnej innej wersji danego artykułu nie było :) lub opłakane ilości ).
Już mało pamiętam (bo jak mówiłem, wiekowy jestem :) ),
ale kredki z misiem :roll:
milicyjny samochód zdalnie sterowany (tylko drut od kierownicy ciągle się łamał) :roll:
pistolet na korki :roll:
klej Guma Arabska :roll:
taka opakowka na żyletkę, co razem ostrzałkę do ołówków tworzyło :roll:
i jeszcze sporo.
Konkluzją tego pokazu było to, żeby sobie wyobrazić, że są już na świecie dorośli ludzie, którzy kompletnie tego nie znają :shock:
W sieci łatwo można te starocie znaleźć.

A do tego, w zeszłym tygodniu z dziewczyną z roboty, zeszło nam na ulubione filmy. Te które ja wymieniałem, były jej kompletnie obce... kosmos jakiś... więc jakiś tam wybrałem, idę na Wikipedię i pokazuję jej o co mi chodzi... a ona: ale ja się urodziłam 5 lat po tym filmie... :-)e088 ... przecież to nie możliwe... :D

Nie będę rozwijał, bo Babcia to dopiero by mnie zakasowała w tym temacie ;)

A pamiętacie jakieś zabawki samoróbki?
Np. pistolet na zapałki z dwóch spinaczy do suszenia prania? :mrgreen:
Każdą rzecz, można powiedzieć na wiele różnych sposobów.
Znajdź taki, który nie obrazi innych lub nie pisz wcale.

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty:336
Rejestracja:czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja:Sympatyk

Re: Pierniczki

Post autor: Mentalista » środa 19 sty 2011, 21:59

A pamiętasz jak się na przedszkolu w wyścik pokoju na kapsle grało?

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Site Admin
Posty:322
Rejestracja:sobota 15 mar 2003, 23:23
Relacja:Były mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: admin » środa 19 sty 2011, 22:03

Coś przez mgłę...
Tak się je pstrykało do mety chyba...? :)

Bardziej kapsle pamiętam z tego, że z Sebastianem kapsle na torach pod kolejką prostowaliśmy, i potem do ściany się nimi grało :]
Nie wiem co tam teraz kopalnia w pokoju Seby urządziła :D
Każdą rzecz, można powiedzieć na wiele różnych sposobów.
Znajdź taki, który nie obrazi innych lub nie pisz wcale.

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty:402
Rejestracja:wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja:Mieszkaniec

Re: Pierniczki

Post autor: bułka » środa 19 sty 2011, 22:07

no to o tych filmach to tylko świadczy o małej inteligencji tej dziewczyny. Bo to, że się urodziło po jakimś filmie nie znaczy, że już się go nie obejrzy lub, że nie będzie to czyjś ulubiony film. Więc nie bardzo rozumiem tej koleżanki :-) No chyba, ze ona ma teraz jakieś 5 lat i faktycznie jeszcze nie zna tych filmów z przeszłości :-)

I tak na przykład gwiezdne wojny jak powstały to mnie na świecie nie było ale mimo to jestem wielką fanką.

A który to pokój?

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Site Admin
Posty:322
Rejestracja:sobota 15 mar 2003, 23:23
Relacja:Były mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: admin » środa 19 sty 2011, 22:20

bułka pisze:A który to pokój?
A... chyba sobie zostawię wspomnienia... bo jeszcze się zdziwię :)
Każdą rzecz, można powiedzieć na wiele różnych sposobów.
Znajdź taki, który nie obrazi innych lub nie pisz wcale.

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty:402
Rejestracja:wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja:Mieszkaniec

Re: Pierniczki

Post autor: bułka » czwartek 20 sty 2011, 10:29

gdybyśmy tu robili dom uciech lub przetrzymywali nielegalnych uchodźców z kambodź to może byś się zdziwił :-) ale my tu buira mamy lub mieszkanie po prostu.
:-)

Awatar użytkownika
GAWLITZEK
Moderator
Moderator
Posty:1128
Rejestracja:poniedziałek 29 sie 2005, 19:39
Relacja:Sympatyk
Lokalizacja:Europa
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: GAWLITZEK » czwartek 20 sty 2011, 18:26

Ja pamietam kupowanie saletry w sklepach spozywczych i zbieranie kapsli od wodki.Saletra+cukier+kapsel+ogien=odrzutowy kapsel.Takie kapsle z napedem saletrowym lecialy kilkanascie metrow w gore!Pamietam tez targi z ruskimi petardami-wynalazkami i oczywiscie pistolety na korki przez ktore niejeden wyladowal w szpitalu.Nie mozna tez zapominac,ze jedyna lektura byl ,,swiat mlodych'' z przygodami Tytusa na ostaniej stronie.Zbieralo sie resoraki ,,matchboxy'' a w wolnych chwilach gralo w ,,dolek'' lub w ,,noza'' lub ,,statki na piasku''.Popularne gry miedzy chlopakami to byly: ,,w indian'' lub w ,,druga wojne swiatowa''.Budowalo sie szalasy i strzelalo z ,,patyka'' ktory imitowal karabin.Mlodsi tego juz nie doswiadcza i nie zrozumieja tak samo jak my nie rozumielismy gier i zabaw swoich rodzicow.
Pozdrawiam
Przyjaciel ziemi złotostockiej

Mentalista
Gwarek
Gwarek
Posty:336
Rejestracja:czwartek 09 gru 2010, 18:55
Relacja:Sympatyk

Re: Pierniczki

Post autor: Mentalista » czwartek 20 sty 2011, 18:51

Zdobywanie lasku na kolejowej, jazda drezyną kolejową i pościgi kolejarzy, ciągła odwieczna wojna 1 na 2, a z militarnych spraw było jeszcze strzelanie z puszki z karbidem. To były czasy. A poza tym to chyba zabawy naszych rodziców mniej się różniły niż te obecne.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: _tomek » czwartek 20 sty 2011, 19:57

w ,,noza'' byłem dobry. Mieliśmy dobrą glebę do tego przed blokiem :)
Mlodsi tego juz nie doswiadcza i nie zrozumieja tak samo jak my nie rozumielismy gier i zabaw swoich rodzicow.
Mój 4-latek mi zawłaszczył iphone'a i nie odda już :)

Babcia
Sztygar
Sztygar
Posty:119
Rejestracja:sobota 09 paź 2010, 22:49
Relacja:Mieszkaniec

Re: Pierniczki

Post autor: Babcia » czwartek 20 sty 2011, 22:00

A ja grałam w klasy,były różne odmiany i jeszcze na wsi graliśmy w palanta. Były wyścigi w toczeniu obręczy. A jak dobrze pamiętam to mój brat był mistrzem w cymbergaja.

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty:402
Rejestracja:wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja:Mieszkaniec

Re: Pierniczki

Post autor: bułka » czwartek 20 sty 2011, 22:36

u nas w laskach to podobnie było choć u mnie to królowały podchody. Wychodziło się rano a wracało już po zmroku. Potrafiliśmy się chować aż pod Mąkolnem :-)

Słuchajcie wtedy też wszystko lepiej smakowało.
Pamiętacie soki malinowe naszych babć. Takie prawdziwe, z malin zbieranych całą rodziną w lesie. Albo ciepła herbata z bułką na wykopkach w przerwie. Jadło się na polu, żeby nie tracić czasu na powrót do domu. A pomagali przy tym ludzie - chyba z pół wioski było zawsze.

Ja to mażę, żeby swojej córce wpoić ta radość życia, smak leśnych jagód, zbieranie grzybów... może się uda :-)

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: _tomek » czwartek 20 sty 2011, 22:49

bułka pisze:Ja to mażę, żeby swojej córce wpoic ta radośc życia, smak lesnych jagód, zbieranie grzybów... może sie uda :-)
Ależ na pewno Ci się uda.... Będzie chodzić i zbierać grzyby i jagódki, wysyłając ich zdjęcia na bloga - koleżankom z przedszkola. Iphonem 7 generacji...

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Site Admin
Posty:322
Rejestracja:sobota 15 mar 2003, 23:23
Relacja:Były mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: admin » czwartek 20 sty 2011, 22:52

bułka pisze:u nas w laskach to podobnie było choć u mnie to królowały podchody.
I z tego się właśnie cieszę. Że dzieciństwo tu spędziłem, po lasach biegałem, szałasy, podchody, ... i 1000-ce innych rzeczy. Jeśli dobrze pamiętam, to nigdy nie powiedziałem "nudzę się". Zawsze to sobie uświadamiam, jak widzę dzieciaki stojące miedzy blokami w duuużych miastach.
Więc wszystko do czego się przyczyniłem na zlotysok.net, to takie zadość uczynienie za dobre wspomnienia :)
bułka pisze:Słuchajcie wtedyteż wszystko lepiej smakowało.
Takie time'sy :]
Mnie co innego w głowie utkwiło. Pamiętam jak biegałem za kasetami magnetofonowymi mojego ulubieńca. Kasety już niby się rozpowszechniły, ale oferta nie była bardzo zróżnicowana. Więc tak średnio co 2-3 miesiące, udało się w końcu gdzieś znaleźć coś nowego. Jakie to wtedy było święto! :) Cisza w domu, przesłuchanie kasety, trawienie nowych dźwięków. Chwila oddechu i znów słuchanie. Dziś to śmiesznie zabrzmi, ale wtedy się tym delektowałem. Dziś już tego nie ma, kiedy wszystko jest na wyciągnięcie... kliknięcie myszki...
Czyli sprawdza się, że jak o coś nie powalczysz, to ani tego nie doceniasz a nie masz z tego takiej radochy :)
Każdą rzecz, można powiedzieć na wiele różnych sposobów.
Znajdź taki, który nie obrazi innych lub nie pisz wcale.

Awatar użytkownika
admin
Site Admin
Site Admin
Posty:322
Rejestracja:sobota 15 mar 2003, 23:23
Relacja:Były mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: admin » czwartek 20 sty 2011, 22:53

_tomek pisze:Ależ na pewno Ci się uda.... Będzie chodzić i zbierać grzyby i jagódki, wysyłając ich zdjęcia na bloga - koleżankom z przedszkola. Iphonem 7 generacji...
Jak już GoogleStreet zajedzie do złotego, to ludziom nawet do lasu nie będzie się chciało pójść :D
Każdą rzecz, można powiedzieć na wiele różnych sposobów.
Znajdź taki, który nie obrazi innych lub nie pisz wcale.

_tomek
Gwarek
Gwarek
Posty:2474
Rejestracja:piątek 04 cze 2010, 23:52
Relacja:Mieszkaniec
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: _tomek » czwartek 20 sty 2011, 22:54

_tomek pisze:
bułka pisze:Ja to mażę, żeby swojej córce wpoic ta radośc życia, smak lesnych jagód, zbieranie grzybów... może sie uda :-)
Ależ na pewno Ci się uda.... Będzie chodzić i zbierać grzyby i jagódki, wysyłając ich zdjęcia na bloga - koleżankom z przedszkola. Iphonem 7 generacji...
Oczywiście po to by koleżanki mogły z pomocą GPSa zaprowadzić swoje mamy do tychże krzaczków i grzybków :)

bułka
Gwarek
Gwarek
Posty:402
Rejestracja:wtorek 07 wrz 2010, 20:54
Relacja:Mieszkaniec

Re: Pierniczki

Post autor: bułka » czwartek 20 sty 2011, 23:19

a mam was w nosie głupole. Zobaczycie, że mi się uda :P

Choć z przerażeniem patrzę jak moje 10 miesięczne dziecko macha rączkami w strone laptopa, żeby ją przesadzić bo ona chce postukać raczkami w klawiaturę.

Spratus
Gwarek
Gwarek
Posty:398
Rejestracja:niedziela 08 lis 2009, 23:18
Relacja:Mieszkaniec
GG:9970970

Re: Pierniczki

Post autor: Spratus » czwartek 20 sty 2011, 23:40

Co prawda już jestem tym najmłodszym pokoleniem, ale myślę, że ZS trochę się oparł tym trendom światowym. Sam potrafiłem od 10 rano do 10 wieczorem bawić się w podchody. Robiło się różne dziwne wypady, chodziło w dziwne miejsca. Oj oj... Nie zamieniłbym dzieciństwa w ZS za nic. Pamiętam jakby to było wczoraj jak pierwszy raz byłem sam w Wiśniowym Sadzie. Od razy po prostu pokochałem to miejsce. Gra w palanta w parku (ale to ludzi denerwowało:D teraz plac zabaw tam jest, może to i dobrze), wycieczki na kamieniołomy późnym wieczorem ("boisz się, nie pójdziesz"). Pewnie czytacie i myślicie sobie - co za idiota, ale mnie i tak żal, że nie mogę do tego wrócić. Eh... Naprawdę wam zazdroszczę, że nie było komputerów. :D

Awatar użytkownika
niebieski24
Gwarek
Gwarek
Posty:467
Rejestracja:poniedziałek 22 mar 2010, 12:57
Relacja:Mieszkaniec
Lokalizacja:Złoty Stok
Kontakt:

Re: Pierniczki

Post autor: niebieski24 » piątek 21 sty 2011, 00:40

ja tez nie jestem z jakiegos starego pokolenia i jeszcze 10 lat temu biegalem po osiedlu , nie pamietam dnia na wakacjach zebye sie nie gralo w kosza czy w "marynke", kwadranta ostatnie wakacje prawie w calosci spedzilem w ZS i powiem wam szczerze ze jak zobaczylem stan parku to mnie zaskoczylo , "placyk" do kosza na ktorym nigdy nie bylo trawy jest teraz zarosniety , to samo z bamka (dwa drzewa:P) gdzie ralismy w "marynke" zarosniete nie widzialem tam nikogo zeby gral w pilke szok !! nawet policja juz nie musi jezdzic na wakacjach do parku ;) a bylo niekiedy ciekawie jak starsi ludzie dzwonili ze w parku po 22 bawia sie w chowanego dzieci he he to byly serio fajne czasy :) mowie tu o parku na blokach caly czas ;)

Montelli
Dreptacz
Dreptacz
Posty:57
Rejestracja:poniedziałek 14 lut 2005, 09:16
Relacja:Mieszkaniec
Lokalizacja:Złoty Stok/Wrocław

Re: Pierniczki

Post autor: Montelli » piątek 21 sty 2011, 11:51

No właśnie, jak przyjechaliśmy tu w 1990 to przez pierwsze miesiace każde popołudnie spędzaliśmy w górach na spacerach. Mnóstwo było wtedy scieżek mniejszych i większych, które dziś są całkiem zarośnięte, aż trudno je odszukać. Wiecej ludzi spędzało wtedy czas na świeżym powietrzu, a i prawdziwego turystę z dużym plecakiem regularnie na złotostockich szlakach można było spotkać. Teraz poza trasą 5 Dróg-Jawornik i ewentualnie Złotym Jarem ciężko kogokolwiek spotkać, poza nielicznymi tymi samymi osobami, które do dziś lubią się włóczyć...

ODPOWIEDZ