strona główna  
środa, 20 września 2017; dziś imieniny: Eustachego, Faustyny, Filipiny,
info:         
Filmiki | Ogłoszenia | Mapy | Forum Dyskusyjne | Księga Gości
Złoty Stok
 
Kopalnia
 
Złoto
 
Złotówka
 
 

 Filmy 
 
Złoty Stok Offroad (2)

Powiększ ten fim

Zobacz wszystkie filmy

 * * * 
 
Złoty Stok mapka
Złoty Stok mapka


mapka regionu
mapka regionu


 Przyjaciele 
 
Humor
Phil Collins
Życzenia


   HISTORIA ZŁOTEGO STOKU - Tadeusz Mikoś, Jerzy Tichanowicz   

GÓRNICZA SYGNATURKA
- wspomnienia z dziejów Złotego Stoku

Upływa szybko czas, powoli kończy się nasze Tysiąclecie. Warto czasem sięgnąć pamięcią w nieodległe jeszcze dzieje Złotego Stoku, dopóki żyje pamięć ludzka odchodzącego powoli pokolenia. ... Starsi mieszkańcy miasta żyjący w Polsce i poza granicami naszego kraju znają, bądź wspominają jeszcze czasy, gdy nosiło ono inną nazwę, inaczej wyglądało i miało inny charakter niż obecnie. Pragniemy starszym przypomnieć ten okres, młodszym natomiast dać garść informacji o historii tego pięknego miasta; miejscowości "sentymentalnego górnictwa".

* * *

Dzieje Złotego Stoku były tak zmienne jak zmienne były burzliwe losy całego Dolnego Śląska, a historia miasta była zawsze ściśle związana z rozwojem górnictwa złota, a potem arsenu. Upadek górnictwa pociągał zawsze za sobą upadek miasta.

Właścicielami i udziałowcami kopalń na przestrzeni dziejów byli różnej narodowości książęta, szlachta, kupcy, przemysłowcy ale również i samo miasto. Na złocie i arsenie bogacili się książęta piastowscy, królowie czescy i węgierscy, jak też cesarze niemieccy i austryjaccy.

W ciągu setek lat historii zmieniały się również nazwy Złotego Stoku. Uchwałą kronikarzy niemieckich najstarsza nazwa miasta Złoty Stok brzmiała GROSENA, mająca wg nich etymologiczny związek z nazwą Goldstadt (Złote Miasto). Z kolei badacze czescy uważają, że nazwa GROSENA ma słowackie pochodzenie oznaczające grodziszcze, gród. (Znaleziska dokonane w okresie I wojny światowej przy wylocie Sztolni Gertrudy wskazywałyby na podjęcie prac górniczych już w VII i VIII wieku prawdopodobnie przez Serbów łużyckich, którzy wcześniej zajmowali się wydobywaniem w Słowacji srebrnonośnych rud miedzi. Stąd słowackie pochodzenie GROSENY).

Badacze niemieccy podają również, że począwszy od 933 roku pierwsi germańscy (lub frankońscy) poszukiwacze złota miejscowość tę nazwali RYCHSTEYN i stąd wzięła się późniejsza nazwa REICHENSTEIN (bogaty kamień).

W kronikach czeskich przez setki lat Złoty Stok znany jest pod nazwą RYCHLEBY związaną chyba z wymienioną poprzednio nazwą RYCHSTEYN (dotąd jeszcze czeskie pasmo Gór Złotych nosi nazwę Rychlebskych Hor).

Od 1945 roku utrwaliła się dopiero nazwa ZŁOTY STOK.

Według opinii wielu badaczy czeskich, niemieckich i polskich górnictwo w okolicach Złotego Stoku ma ponad 1000-letnią tradycję, choć nie zachowały się już pisemne przekazy historyczne potwierdzające istnienie robót górniczych na tym obszarze przed XIII w.

Prawdopodobnie przyczyną braków dowodów pisanych pochodzących z tamtych czasów były spustoszenia dokonane na początku XV w przez wojny husyckie. Wtedy to podczas pożaru Złotego Stoku zniszczeniu uległy urządzenia górnicze, przeróbcze i hutnicze, a także wszystkie dokumenty.

Również podczas wojny 30-letniej Złoty Stok wiele ucierpiał. W roku 1633 padło tu ofiarą dżumy 897 mieszkańców i 394 uciekinierów z innych okolic. W 1638 roku kolejny pożar zniszczył ratusz, kościół ewangelicki i 60 domów. Ogień pochłonął mapy i rejestry wielu istniejących kopalń jak również dokumenty miejskie. O ponad 1000-letniej historii miasta i licznych kopalń złota miały by świadczyć inne fakty. Otóż, w trakcie prac prowadzonych od jesieni 1913 r. do grudnia 1918 roku przy instalowaniu nowych urządzeń górniczych w okolicach wylotu Sztolni Gertruda (obecnie udostępnione jest tam Podziemne Muzeum Górnictwa i Hutnictwa Złota) zostały odkryte stare sztolnie i szybiki (dukle). Ich pierwotny wygląd i kształt, gabaryty oraz rodzaj stosowanej obudowy miały cechy konstrukcji wyrobisk górniczych znajdywanych na terenie Węgier, a pochodzących z VII wieku.

Na uwagę zasługują również cenne sugestie znanego geologa i historyka dziejów górnictwa H. Quiringa, który datuje pierwszy okres poszukiwań i wydobycia kruszców na omawianym terenie na lata 2000 - 1200 B.C., a okres kolejny najpóźniej na X wiek, choć rozważa nawet początki górnictwa wcześniejsze o 100 - 300 lat.

Badacz ten poznał wiele kopalni Starego Świata pochodzących ze wszystkich okresów pradziejów i czasów historycznych, stąd jego sugestie można przyjmować za prawdopodobne. (Niektórzy archeolodzy niemieccy i polscy datują wydobycie złota na Dolnym Śląsku na 4000 lat temu. Znaleziono bowiem wśród gruzu starych wyrobisk motyki miedziane, bardzo przypominające wyroby kreteńskie z tego właśnie okresu. Kto wie, może przedsiębiorczy Achajowie zapuścili się aż tu, na daleką północ i zorganizowali wydobycie cennego kruszcu ....).

W swoich materiałach reklamowych były właściciel kopalni arsenu H. Guttler podaje, że w okolicach Złotego Stoku pierwsi osiedlili się Słowianie doskonale znający górnictwo i przeróbkę metali przypuszczalnie w 527 roku. Oni to wydobywali rudę, którą następnie rozbijali, wypalali i w ten sposób otrzymywali złoto.

Znany polski geolog Hubert Sylwestrzak sądzi, że w/w złoże złota odkryto prawdopodobnie już w VII wieku. Początkowo eksploatowano go w żyłach kwarcowych, gdyż najwcześniejsze dokumenty wspominały tylko o kopalniach, a nie o hutach.

Jest rzeczą znamienną, że przekazy miejscowej tradycji - jak pisał nasz geolog i równocześnie znawca historii Złotego Stoku Zbigniew Mossoczy w "Liście do obywatela Złotego Stoku" (1961) - również potwierdzają ciągłość górnictwa od czasów prehistorycznych.

I tak badacz niemiecki Abraham Hosemann umieścił w swej historii Złotego Stoku napisanej z początkiem XVII w. m. in. takie wiadomości, że "Bolesław Chrobry zbudował tu gród obronny i przebywał w tej miejscowości, a za czasów pogańskich na górze Jawornik było miejsce kultu bóstwa pogańskiego"....

Prawa miejskie Złoty Stok posiadał prawdopodobnie Jeszcze przed 1344 r. W 1483 roku miasto uzyskało prawa miasta górniczego oraz ordynację opartą na prawach igławskim i kutnohorskim.

 Herb

W 1491 roku (17.02) Złoty Stok otrzymał herb i sztandar oraz potwierdzenie statusu Wolnego Miasta Górniczego.

Na początek XVI w przypada szczytowy rozkwit górnictwa i hutnictwa złota oraz samego miasta. O gwałtownym ich rozwoju świadczy zainteresowanie najpoważniejszych wówczas w Europie domów handlowych i spółek górniczo-hutniczych (Turzonów, Welsów, Imhoffów i Fuggerów z Augsburga). Do miasta przybyli wówczas hutnicy z Hansfeldu u stóp Harzu i górnicy ze Schwaz w Tyrolu, gdzie w należących do Fuggerów kopalniach wydobywano miedź, antymon i srebro, W 1504 roku Fugger, Thurzo i Wesel założyli potężną spółkę.

(Ciekawostką historyczną jest to, że część rodziny Fuggerów chyba jednej z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodzin europejskich z końca średniowiecza przeniosła się na Spisz. Stamtąd pochodzi warszawska gałąź rodu, która przybrała spolszczone, nierozerwalnie z dziejami Warszawy zrośnięte nazwisko Fukierów).

W roku 1529 w Złotym Stoku czynnych było 145 kopalń i kilkanaście małych hut. Dwadzieścia lat później w latach 1545 - 1549 liczba kopalń wzrosła do 190, ilość wydobytej rudy przekroczyła 30 000 t, a roczna produkcja złota wynosiła ok. 60 kg (max. 140 kg), co stanowiło ok. 8% produkcji złota w Europie.

Efektem tak dużego wydobycia cennego w owych czasach złota (za 2 - 3 gramowy pierścionek można było kupić wieś!) było przeniesienie w 1507 roku przez księcia Karola Podiebradowicza swojej mennicy z Ziębic do Złotego Stoku.

Odtąd mennica książęca biła srebrne grosze górnicze (srebrne talary 28,8g) a od 1510 roku złote dukaty (3,5 g) i wielodukaty (dwu-trój-cztero i pięciodukatówki).

Wielodukat

W Europie późnego Średniowiecza i początku czasów nowożytnych złote monety były podstawowym miernikiem wartości pieniężnej, a powaga Księstwa i Wolnego Miasta Górniczego wymagała bicia monet złotych zgodnie z polityką pieniężną wszystkich państw chrześcijańskich Europy (dlatego też Polska nie wydobywająca wówczas złota domagała się zapłaty np. za sól pochodzącą z Wieliczki w złotych dukatach lub florenach).

Z wydobyciem złota łączyły się różne kłopoty. Istnieją dowody na to, że jeden z dawnych współwłaścicieli kopalni złota w Złotym Stoku - Wit Stwosz (!) nie chcąc tracić pieniędzy włożonych w interesy sfałszował dokumenty czego mało nie przypłacił głową (skończyło się szczęśliwie dla niego na napiętnowaniu ...) i dlatego też prawdopodobnie do końca życia nasz genialny rzeźbiarz krakowski nie lubił tej malowniczej miejscowości, a polichromia ołtarza Bazyliki Mariackiej z pewnością nie zawiera złota pochodzącego z kopalń Złotego Stoku. ...

W 1520 roku miasto otrzymało nowo zbudowaną mennicę w formie masywnego i bezpiecznego budynku istniejącego do dziś. Kroniki podają, że w 1544 roku wybito w mennicy 5313 dukatów, a w 1547 r. 21 287 dukatów i wielodukatów, co potwierdza tezę, że XVI wiek był złotym okresem w dziejach tego miasta.

Złote dukaty obiegowe bito w niej z przerwami do 1591 roku, zaś monety okolicznościowe do 1595. Z okresu świetności miasta (XV - XVI w) zachowało się niestety niewiele zabytków do naszych czasów, ponieważ było to miasto górnicze bez umocnień i murów obronnych, które spotkać można choćby w sąsiednim Paczkowie.

Wspomniana mennica istniejąca praktycznie od początku XVI w, bez przebudowy jest usytuowana prawie w samym centrum miasta obok kościoła górniczego Św. Barbary. Kościół ten wzniesiono ok. 1217 roku przez gwarków.

 Mennica

Po wojnie husyckiej rada miejska stosunkowo szybko przeszła na wiarę luterańską, a miejski kościół parafialny przebudowany w 1517 roku, stal się zborem ewangelickim. (Aż do końca 1945 roku nosił on nazwę Św. Salwatora). Ponowna jego przebudowa nastąpiła w XIX wieku.

W 1583 roku zbudowana została kaplica cmentarna, którą katolicy z racji animozji protestantów zmuszeni byli użytkować jako swój kościół (Św. Trójcy) od 1708 r. Ponieważ w ciągu kilkudziesięciu lat stosunki wyznaniowe mieszkańców Złotego Stoku zmieniły się (ok. 80% mieszkańców było katolikami) dlatego też w ciągu niespełna 2 lat (1877 - 78) społeczność miasta wzniosła kościół parafialny w stylu neogotyckim. Starsi mieszkańcy Złotego Stoku zapewne pamiętają również, że na górze Krzyżowej stała kaplica Św. Anny z sąsiadującą pustelnią i drogą krzyżową, które to miejsca tłumnie odwiedzali pielgrzymi.

Pustelnik

Wg relacji przesiedlonych mieszkańców pochodzenia niemieckiego wiadomo, że w przedwojennym Złotym Stoku istniały obok siebie podstawowe szkoły katolickie l ewangelickie.

Dla absolwentów szkół podstawowych istniały od roku 1923 klasy ponadpodstawowe przygotowujące uczniów do gimnazjum. Chłopcy uczyli się tam łaciny i języka angielskiego, dziewczęta natomiast poznawały jęz. francuski. Nowozałożona szkoła leśnicza na Stoku Góry Krzyżowej miała dla miasta szczególne znaczenie. Eleganccy uczniowie w swoich zielonych surdutach szybko zdobyli serce miasta zdyscyplinowaniem i porządkiem. Codziennie hejnał trąbki zwoływał uczniów szkoły leśniczej do kwater.

W 3-tysięcznym mieście istniał cały szereg organizacji, gdzie - jak piszą przedwojenni mieszkańcy - kwitło życie kolorowe i wesołe. W każdą niedzielę chóry kościelne męskie i żeńskie śpiewały wielogłosowe msze łacińskie. (Zdarzało się, że wystawiano nawet w kościele operetki).

 Kościół katolicki

Wielu mężczyzn należało do Związku Robotniczego. Kobiety zrzeszone były w Związku Św. Jadwigi, natomiast panny złotostockie wstępowały do Kongregacji Mariańskiej. Ponadto młodzież mogła organizować się w Związku Gimnastycznym i Klubie Górskim, prężną organizacją był także Związek Przemysłowy. Przedwojenny Złoty Stok był wesołym miastem z mnóstwem urozmaiceń.

Podczas tygodnia Zielonych Świąt w mieście niepodzielnie panowało Bractwo Strzeleckie, które istniało już co najmniej od 1615 roku. Corocznie uczestnicy Bractwa rywalizowali o tytuł Króla Kurkowego i wysokie nagrody. Np. były właściciel kopalni H. Gütller ufundował w 1900 roku jako nagrodę dla zwycięscy pamiątkową monetę stulecia bitą w mennicy w Berlinie ze złotostockiego złota.

Po konkursie strzeleckim wszyscy mieli obowiązek uczestniczyć w środę w Kościele na mszy św. Nieobecni (bez usprawiedliwienia) musieli płacić karę, ....

Z całą pewnością coroczny tydzień strzelecki był wielkim wydarzeniem w mieście. Podporę Bractwa Strzeleckiego stanowiło rzemiosło w postaci cechu rzeźników, szewców, malarzy, piekarzy, murarzy, ślusarzy, kowali, stolarzy i cieśli. Z upływem lat dołączały większe firmy jak zakłady wapiennicze, cegielnie, fabryka zapałek, fabryka prochu strzelniczego, zakłady drzewne, beczkarnia itp.

Płynąca z gór czysta woda zawierając śladowe ilości rozpuszczonego arsenu (poniżej dopuszczalnej niemieckiej normy 40 mg/litr) była - według opinii wielu mężczyzn -przyczyną, że mieszkanki Złotego Stoku miały przepiękną, gładką cerę. W mieście mawiano: "Arsen czyni pięknym" ("Arsen macht schön").

W przedwojennym Złotym Stoku opiekę nad chorymi sprawowało dwóch lekarzy, apteka, szpital Św. Józefa, którym, opiekował się Zakon Sióstr Boromeuszek.

Osobliwością miasta było codzienne bicie dzwonu zawieszonego na wieży Kościoła ewangelickiego. Punktualnie o godz. 21°° rozlegał się wokół delikatny dźwięk srebrnego dzwonu. Z tradycją tą związana była odwieczna legenda mówiąca o tym, jak to stary graf i jego słudzy z Ząbkowic Śląskich usiłowali porwać szlachciankę ze Złotego Stoku. O zamiarze tym dowiedziało się dziesięciu młodych górników, którzy postanowili udaremnić to porwanie. Na znak dzwoneczka wyskoczyli z ukrycia, pobili ząbkowickich porywaczy i związali ich. Panna została uwolniona, a walka zakończona. W tym momencie - jakby w nagrodę za męstwo i odwagę złotostockich górników - zadzwonił dzwon z ewangelickiej wieży. ....

Od tego czasu, tak długo jak sięga ludzka pamięć zawsze aż do 1945 roku każdego wieczora dzwoniła górnicza sygnaturka.

* * *

Tak zakończyły się dawne górnicze dzieje i przedwojenny okres Złotego Stoku. Ten dla wielu odległy już świat nie istnieje nawet w naszej wyobraźni. Odszedł wraz z wojną, odpłynął gdzieś daleko w dal z nurtem Złotego Potoku. Czasem tylko, kiedy mgła ogarnia rynek i wieżę Kościoła ewangelickiego usłyszeć można wieczorem dawne echa wspomnień: to bije srebrna sygnaturka godzinę dziewiątą. ....

Tadeusz Mikoś
Jerzy Tichanowicz
sierpień 1999 r.